Menu

Z głową w... chmurkach

Listy, książki, filmy, przemyślenia... a wszystko przy dobrej herbacie i blasku świec...

Idzie wiosna, a z nią Święta...

pochmurnaaa

Wielkanoc to wyjątkowy czas dla Polaków.  To jedno z dwóch polskich świąt, podczas których obrzędy religijne łączą się z tradycją ludową. Chrześcijanie świętują zmartwychwstanie Chrystusa, przyroda budzi się do życia, a tradycja ludowa oprócz upamiętnienia wydarzeń katolickich, podkreśla także przemiany w naturze.

Wiosenne święta lubię zdecydowanie mniej niż te grudniowe. Boże Narodzenie obchodzimy hucznie, radośnie, są prezenty i Mikołaj. Śpiewamy kolędy, wcinamy makowiec, a za oknem prószy śnieg (w teorii przynajmniej). Wielkanoc jest inna. To czas zadumy i refleksji. Przede wszystkim przeżywamy mękę i śmierć Jezusa Chrystusa.  

17976551_1403129319753661_509438709_o

Ja lubię Wielkanoc za to, że łączy się z wiosną. Nawet jeśli pogoda nie dopisuje, święta Wielkiej Nocy zwiastują nadejście mojej ulubionej pory roku, gdy wszystko budzi się do życia i w końcu, po wielu miesiącach szarugi, robi się zielono. Jednak nie jest tak, że tradycja katolicka nie ma dla mnie znaczenia.

W moim domu Wielkanoc obchodzi się zgodnie z obrządkiem katolickim. Jednak mimo tego, że kultywuję tradycję i przestrzegałam świątecznych obrzędów, do niedawna nie miałam pojęcia dlaczego, tak naprawdę, to robię…

W Polsce Wielkanoc świętujemy od XIII wieku.  Oprócz Bożego Narodzenia, nie ma w naszej tradycji drugiego, tak bogatego w symbole święta.

Palemka. Wielki Tydzień rozpoczyna się w chrześcijańskiej tradycji Niedzielą Palmową. Dawniej dzień ten nazywano Niedzielą Wierzbną lub Kwietną. Wspominano wtedy wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy. Wierni zebrani w kościołach przynosili ze sobą palemki – rózgi wierzbowe lub gałązki bukszpanu ozdobione kwiatami, ziołami, piórkami, czy baziami. Często poświęconymi palemkami biło się po nogach domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Zatknięcie ich za obraz lub lustro miało przynieść szczęście i chronić przed wrogami. Zjedzenie bazi z poświęconej palemki gwarantowało zdrowie. Tę ostatnią tradycję, niestety praktykowało się także w moim domu. Babcia zawsze przekonywała mnie, że trzeba zjeść „kotka” z palemki, a ja tata straszył, że w brzuchu urośnie mi drzewo. Na szczęście nie urosło.

Baranek. Jako ofiara składana Bogu pojawiał się już w Starym Testamencie, pamiętamy go między innymi z historii Abrahama. Baranek, którego wkładamy do koszyczka ze święconką to Baranek Boży symbolizujący śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W moim koszyczku zwykle gościł baranek z cukru. W tym roku stracił jednak głowę i godnie zastępuje go taki z białej czekolady.

Jajko.  Poświęcone jest symbolem zmartwychwstania i zwycięstwa światła nad ciemnością, czyli życia nad śmiercią. Ozdobione, tzw. pisanki zwiastują pomyślność, wiosnę i nowe życie. W moim domu zawsze robimy tak zwane kraszanki, czyli jajka zafarbowane w naturalnych barwnikach – łupinach cebuli, modrej kapuście i szpinaku.

17976168_1403129243087002_1155265280_o

Zajączek. W tradycji polskiej, symbol płodności. Jednak w tradycji chrześcijańskiej to symbol świecki. Zwłaszcza w Wielkiej Brytanii zajączek przynosi dzieciom prezenty – czekoladowe jajka. Ta tradycja choć świecka jest obchodzona w moim domu od niedawna. Odkąd skończyłam dziesięć lat, przy śniadaniu wielkanocnym wręczamy sobie drobne upominki „od zajączka”.

W mojej rodzinie mamy tradycję związaną z jajkami. Podczas śniadania wielkanocnego należy stuknąć się ugotowanymi na twardo jajkami w skorupkach. Ten, którego jajko się stłucze, musi oddać swoje przeciwnikowi.

Ciekawą tradycją z południa Polski jest pogrzeb żuru i śledzia. Podczas Wielkiego Postu jedzono wyłącznie żurek i śledzie. Przez czterdzieści dni musiało to być wyjątkowo okropne, dlatego na zakończenie postu robiono z tektury wizerunek śledzia i wieszano go na drzewie. Na pożegnanie żuru, cały garnek z zupą zakopywano głęboko w ziemi poza wsią.

W tym roku postanowiłam, że większość wielkanocnych ozdób przygotuję sama. Najbardziej dumna jestem z własnoręcznie przygotowanych kartek. Zawsze starałam się dawać bliższym koleżankom jakieś drobne świąteczne upominki – świeczki lub figurki. Tym razem postanowiłam dać im jeszcze coś od siebie. W związku z tym, że pisze też listy, kartek zrobiło się naprawdę dużo.

17968541_1403129206420339_1270786486_o

Zrobienie takich drobnych upominków nie zajmuje dużo czasu, nie wymaga też wielkich nakładów finansowych, ani dużo pracy. Uśmiech na twarzy obdarowanej osoby jest za to bezcenny. Zachęcam was zatem, byście spróbowali swoich sił i przy najbliższej okazji samodzielnie wykonali kartki. Jeśli nie czujecie się dobrze w rysowaniu, czy wycinaniu możecie użyć gotowych elementów, które wystarczy przykleić. Satysfakcja nie do opisania i gwarantuję, że obdarowany to doceni. W tym roku wysłałam kartki do wszystkich moich penpals. Mam nadzieję, że ucieszą oko i sprawią wiele radości.

17965355_1403129113087015_2033563523_n

17974660_1403129149753678_1088135401_n

 

Drodzy Czytelnicy!

W związku z tegorocznymi Świętami Wielkiej Nocy, życzę Wam dużo wolnego czasu na nadrobienie wszystkich zaległości czytelniczych i filmowych, kreatywnych myśli, byście mogli tworzyć, tworzyć, tworzyć, przepysznych bab i mazurków oraz przede wszystkim spokoju i czasu spędzonego w gronie najbliższych Wam osób.

17965612_1403129126420347_40086540_n

 

 

 

© Z głową w... chmurkach
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci